„Nielegalne zatrzymania stały się trendem”. Lubiniec przedstawi raport o naruszeniach ze strony TCK.


Rzecznik Rady Najwyższej Ukrainy ds. praw człowieka Dmytro Lubiniec oświadczył, że zgadza się na przedstawienie w parlamencie raportu o naruszeniach ze strony przedstawicieli TCK i SP. O tym Lubiniec opowiedział na swoim kanale Telegram, reagując na propozycję posła Ołeksija Hontszarienki, aby zaprosić rzecznika do Rady Najwyższej.
Według słów Lubieńca, decyzja w sprawie jego osobistego raportu w murach parlamentu nie została podjęta przez wystarczającą liczbę głosów, ale jest gotów 'w każdej chwili osobiście przybyć i przedstawić swoją szczegółową analizę'.
Naruszenia praw człowieka ze strony pracowników TCK i SP nabrały systemowego i masowego charakteru. Odnosi się wrażenie, że nielegalne zatrzymania i pobicia ze strony przedstawicieli TCK i SP stały się nowym wirusowym trendem, którego nie da się zatrzymać bez surowej reakcji państwa' - wyjaśnił rzecznik praw obywatelskich.
Szczególnie wśród 'najbardziej głośnych przypadków' Lubiniec wymienił zatrzymania osób mobilizowanych w centrach handlowych, w pobliżu metra z użyciem 'brutalnej siły fizycznej'.
Przypomnijmy, w 2025 roku wzrosła liczba zgłoszeń i przypadków naruszeń praw podczas działań mobilizacyjnych ze strony pracowników TCK, a tendencja ta trwa. O tym poinformował rzecznik Rady Najwyższej ds. praw człowieka Dmytro Lubiniec.
Ogólnie w ciągu tych 2,5 miesiąca Biuro rzecznika praw obywatelskich otrzymało ponad 40 indywidualnych zgłoszeń dotyczących naruszeń w obwodzie charkowskim: niedopuszczenie adwokatów, użycie siły, broni i innych środków specjalnych, odmowa przyjęcia dokumentów oraz inne naruszenia.
Przy okazji, w Charkowie doszło do konfliktu między wojskowymi TCK a osobami cywilnymi. Pracownik TCK użył broni traumatologicznej przeciwko mężczyźnie z kastetem. Wcześniej w kanałach Telegram rozprzestrzeniono wideo konfliktu między mężczyznami w mundurach a mężczyznami w cywilu. W komentarzach do wideo zaznaczano, że pracownicy TCK i SP pobili osobę zmobilizowaną i użyli przeciwko niej broni.
Jak poinformowali w TCK, konflikt wybuchł, gdy żołnierze TCK i SP kontrolowali dokumenty u dwóch osób cywilnych.
Czytaj także
- Urzędnicy zatwierdzili nowy sposób pisania języka krymskotatarskiego
- Żołnierz poległ pod Czasowym Jarem w wyniku ostrzału moździerzowego ze strony Rosji. Przypomnijmy sobie Wasyla Łukjaniuka
- Rosjanie uderzyli w Kupiańsk bombą lotniczą: trafienie w budynek wielopiętrowy (zaktualizowano)
- Polska wzniosła wojsko lotnicze w niebo w odpowiedzi na atak rakietowy Rosji na Ukrainę
- Ministerstwo obrony wprowadziło nowe stanowiska dla żołnierzy i oficerów: szczegóły
- Brytyjski wywiad ocenił tempo ofensywy Rosji na Ukrainie